Scenki Rodzinne 60 – przyzwyczajenie drugą naturą

Ja, do Mamy i Siostry: – Słuchajcie, odkąd mi urósł biust, kompletnie sobie z nim nie radzę. Ciągle potrącam, zahaczam, śpię jakoś niewygodnie… Nie wiem, jak wy sobie z tym radzicie…

Mama, bardzo rozbawiona: – Dziecko! To ty jesteś po prostu nieprzyzwyczajona!

Udostępnij:

Scenki Rodzinne 59 – jakże on się nazywał…

Tomek opowiada o psie, którego ktoś zostawił pod sklepem.

Ja: – No może faktycznie ktoś zapomniał…
Siostra: – O psie zapomnieć? To już trzeba mieć tego Niemca, co za tobą chodzi!

Udostępnij:

Scenki Rodzinne 58 – wierny wyznawca

Połowinki, czyli impreza z okazji połowy ciąży Siostry. Harry z Patysiem na barana i Kain z Amelką tamże udają, że się biją. W pewnym momencie szarżuje na nich Najmłodsza uzbrojona w różowego, pluszowego jednorożca.

Harry: – Czy to jest Latający Różowy Jednorożec?!
Najmłodsza: – Tak.
Ja: – Ale widzialny…
Harry, padając na kolana, nadal z dzieckiem na karku, i bijąc głębokie pokłony:
- Ja go nie widzę! Nie widzę go!

Udostępnij: