Scenki Rodzinne 47 – neofici

B. postanowiła hurtowo ochrzcić wszystkie swoje dzieci. Impreza odbyła się o 20.00 w dzień powszedni i przysporzyła wielu emocji.

Ksiądz: – Ponieważ Wojciech skończył siedem lat, musi odpowiedzieć sam na kilka pytań. Słuchaj, chcesz przyjąć chrzest?
Wojtek, cichutko, ale z podniesioną głową: – Tak.
Ksiądz: – A wyrzekasz się złego?
Wojtek, jak wyżej: – Nie…

Hurtowym ojcem chrzestnym został Jerry. Trwał dzielnie w roli świętszego od papieża – aż do wyjścia gości.
Dominika: – Wujek, zobacz co dostałam!
Jerry: – O, biblia dla dzieci. Ja wam też kiedyś przyniosę biblię, drogie dzieci. De LaVeya. Z obrazkami!

Jerry, wychodząc: – Na razie, katole!
Dominika do siebie, dla łatwiejszego zapamiętania: – Katole!

Udostępnij:

Scenki Rodzinne 46 – tak trzymać

Impreza halloweenowa u mnie. Tańczę sobie z Amelką (aktualnie 4,5 roku) na rękach. W pewnym momencie mała nachyla się ku mnie i mówi:

- Jestem bardzo silna, wiesz? I bardzo mądra!

Udostępnij:

Scenki Rodzinne 45 – polifonicznie, jak to w rodzinie

Siedzimy sobie w kuchni u mamy.
Harry: – Jak byliśmy kiedyś z Królową w kinie…
Ja (głośno śpiewając): – „W kinie, w Lublinie kochaj mnie, w metrze i w swetrze kochaj mnie, nie marudź nie szlochaj, ale z całej siły kochaj!”
Mama i Kain, między wersami: – Na czym?
Harry, który spokojnie poczekał, aż wybrzmię: – Więc jak byliśmy w kinie na „Pile VI”, ja i ona, i dzieci…
My wszyscy: – Dzieci na „Pile”?!
Harry: – Nie, my byliśmy na „Pile”, a dzieci zostały z tatą…

(Tu nastąpił dalszy ciąg opowieści, nie przerywany już niczym ciekawym.)

Udostępnij: