Scenki Rodzinne 73 – mistrz

Ja: – Jak tam w nowej szkole? Spoko?
Patryk: – Spoko.
- A koledzy fajni?
- No, fajni.
- A dziewczyny?
- Są dziewczyny. Mam jedną dziewczynę.
- Serio, masz dziewczynę?
- No. Mistrz, nie?

Ciąg dalszy. Patryk, konfidencjonalnie, przyciszonym tonem: – Bo ja wiem, że ty masz na imię Olga. No i właśnie… moja dziewczyna… też.
- A to twoja pierwsza dziewczyna, czy w przedszkolu miałeś?
- W przedszkolu miałem dwie dziewczyny.
- Ale na raz, czy oddzielnie?
- Na raz!

Scenki Rodzinne 72 – koszykówka

Ja: – Z rodzeństwem trzeba uważać. Na przykład Marcin ma jedną rękę dłuższą, bo mu w dzieciństwie siostra wyciągnęła.
Harry: – Lewą, czy prawą?
Ja: – Nie pamiętam.
Harry: – Przypomnij sobie, to dla mnie bardzo ważne, bo go będę w koszu obchodził z tej drugiej.
Ja, rozbawiona: – No to może już lepiej obchodź go z tej, z której ma kontuzjowane kolano?
Harry, z oburzeniem: – Takim ch***m nie jestem!

Scenki Rodzinne 71 – pokolenie „chyba ty”

Tosia, niespełna trzyletnia bratanica mego męża, bawi się naklejkami.

Mapet: – Ładnie, Tosiu, Twoja mama by tak ładnie nie przykleiła. – i demonstruje dwie lewe ręce.
Tosia: – Chyba twoja mama!

Scenki Rodzinne 70 – wiedźmy

Ognisko z okazji Beltane.

Ktoś: – A może spalimy wszystkie wiedźmy!
Harry: – I co? Takie gej party nam zostanie?

(Właściwie nie jestem pewna, czy właśnie mój brat to powiedział, ale pasuje do niego, więc niech będzie.)

Scenki Rodzinne 69 – polityka

Harry: – …no cóż, wtedy już byłeś po słowie.
Duża: – No wiecie co, rodzino! Już moglibyście przynajmniej przy świątecznym stole o polityce nie rozmawiać!
Harry: – Jak to o polityce?…
Duża: – No słyszałam: „posłowie”.
Harry, sięgając po ćwikłę: – Może buraki? ;>

Scenki Rodzinne 68 – O matko

Z wizytą u Siostry. Amelka bawi się plasteliną i wyraźnie coś jej nie wychodzi.
Amelka, z dużym efektem dramatycznym: – O matko!
Siostra z przedpokoju, spontanicznie: – O córko!

Scenki Rodzinne 67 – poeta

Rozmawiam z mamą przez telefon. Strasznie szumi i nic nie słychać, bo obie mieszkamy w bunkrach (wielka płyta).

Duża: – I jeszcze ………. na ciebie czeka.
Ja: – Co czeka?
Duża: – …….!
Ja: – Co?
Duża: – Poeta! Wiersze! Goethe!
Ja: – A, Goethe! Ale tak osobiście przyjechał i siedzi tam, aż przyjdę?
Duża: – No nie, książka.
Ja, cierpliwie: – A jaka?
Duża: – No, Goethego.
Ja: – Fajnie, ale wiesz, on nie tylko jedną napisał!
Duża, śmiejąc się: – No fakt. Nie wiem, poezje jakieś.
Ja: – No OK. A w przekładzie, czy w oryginale?
Duża: – W przekładzie. To chcesz?
Ja: – Dobra, chcę.
Duża: – To ja nie będę wydawać.
Ja (skojarzeniowo): – Nie wydaj wszystkiego w jednym miejscu…


W sumie to nie spytałam na jaki język ten przekład, a jak znam moją matkę, wcale nie musi to być polski ;-)

Scenki Rodzinne 66 – faktura

Natsuko opowiada o kliencie, który szukał książki dla żony.

Duża: – A mąż to, rozumiem, głównie faktury czyta?
Ja: – W sensie, że palcami?*

Dla tych, co nie załapali: fakturę ściany, fakturę swetra, fakturę skóry małżonki…

Scenki Rodzinne 65 – jak zrobić karmiącego ojca

Urodziny Siostry – panie (od lat pięciu do pięćdziesięciu) elegancko, panowie (od pięciu do dwudziestu ośmiu) – jak jeden mąż długowłosi i w mniej-więcej czystych t-shirtach. Wyłamuje się tylko Kostek, który ma miesiąc i nie zdążył zapuścić włosów.

Szwagier trzyma Kostka na rękach.
Ja: – Wszystko fajnie, tato, ale mógłbyś jeszcze mieć mleko.
Szwagier: – No ja bardzo żałuję, że nie mam, chciałbym.
Ja:  - Siostra, oddaj mężu jeden cycek.

Siostra, bez namysłu biorąc ze stołu wielki nóż i wskazując nim swoje piersi: – Ten, czy ten?Ja: – Tylko z gruczołem, uważaj, dobrze tnij.

Scenki Rodzinne 64 – jeden wątek na raz

Moje urodziny, goście w domu. Wychodzę z łazienki zrzędząc i wpadam najpierw na kolegę B., a zaraz potem na Mamę.

Ja: – „Nie trzeba kupować papieru”, mówił, „Na pewno wystarczy”, mówił!

W tym momencie B. próbuje wepchnąć mnie z powrotem do łazienki.

Ja: – Nie, zostaw, ja nie mogę uprawiać seksu…
Mama: – To znaczy, że teraz trzeba chodzić do łazienki z własną torebką?
Ja, zdezorientowana: – W związku z tym, że nie mogę uprawiać seksu?…